Newsy

Romantyczny Zoom Elopement w apartamencie pary w Waszyngtonie, D.C.

Najtrudniejsza część planowania elopement dla Jill Lavoie i Daniela Thoburna? Zdecydowanie się na to!

Para z Waszyngtonu miała powiedzieć „tak” w romantycznej, miejskiej uroczystości w magazynie z udziałem 120 gości. Ale, jak dla wielu innych, pandemia koronawirusa to zmieniła: Odwołali swój pierwotny plan, ale nie chcieli odkładać ślubu na później. 

Zamiast tego przynieśli świeże kwiaty z lokalnego targu, kupili kilka butelek szampana Veuve Clicquot i założyli ubrania ze swojej szafy. Wyznaczyli datę 8 sierpnia 2020 roku w sądzie w Waszyngtonie na ceremonię Zoom i zaprosili tylko jednego gościa: Najlepszego przyjaciela Jill, który służył jako świadek i nosiciel pierścionka. Oczywiście był też fotograf. 

„Nie było łatwo podjąć decyzję o ucieczce, ale jesteśmy bardzo szczęśliwi, że nam się udało” – mówi Jill, która pracuje jako merchandiser i kierownik sprzedaży. „Ponieważ byliśmy tylko my dwoje, mogliśmy wybrać nasze ulubione miejsca bez konieczności myślenia o logistyce dla 120 gości”. 

Obejmowało to ceremonię w salonie ich apartamentu w pobliżu Dupont Circle ze spersonalizowanymi ślubami i przyjęcie na ich motorówce, zadokowanej w Annapolis, Maryland, które obejmowało piknik serów i wędlin, a także mnóstwo szampana. Daniel, który pracuje w dziale rekrutacji, miał na sobie garnitur, który posiada od lat, a Jill podkreśliła swój wygląd welonem o długości katedry. Wszystko zwieńczyli nocą w The Line DC – oczywiście z obsługą pokojową. 

„Eloping nie oznacza rezygnacji z romantyzmu czy ekscytacji związanej ze świętowaniem z przyjaciółmi i rodziną” – mówi Jill. „Mieliśmy bardzo intymne doświadczenie w sposób, którego nie można uzyskać na dużym weselu i nadal jesteśmy tak podekscytowani, aby świętować z naszymi przyjaciółmi i rodziną w przyszłym terminie”. 

Czytaj dalej, aby poznać wszystkie szczegóły romantycznego elopement Jill i Daniela w D.C., zaplanowanego przez parę i sfotografowanego przez Kir Tuben. 

Zdjęcie autorstwa Kir Tuben

Kiedy para zdecydowała się na elopement, Jill wiedziała w co się ubrać: koronkową mini sukienkę Stone Cold Fox, którą pierwotnie planowała założyć na afterparty po ślubie. Dodała do niej welon katedralny od Made With Love Bridal, parę szpilek Stuart Weitzman i kolczyki z perłami od Wwake. Dodała, że na ten wielki dzień wykonała swój pierwszy manicure-pedicure od lutego, kiedy to salony paznokciowe zostały zamknięte w Waszyngtonie.

Zdjęcie autorstwa Kir Tuben Zdjęcie autorstwa Kir Tuben

„Daniel nie widział wcześniej sukienki i był tak zaskoczony,” mówi Jill o ich pierwszym spojrzeniu na środku ich salonu. Miał na sobie garnitur od Mango, który miał w swojej szafie.  

Zdjęcie autorstwa Kir Tuben Zdjęcie autorstwa Kir Tuben

D.C. jest dużą częścią historii tej pary. Po raz pierwszy spotkali się na Tinderze w 2014 roku, a następnie spotkali się w barze na 14 ulicy na randkę, która nie skończyła się, dopóki nie wypili szampana na dachu budynku Jill. Dla ich elopement, chcieli mieć pewność, że opowiedzą swoją historię i podkreślą części miasta, które są dla nich znaczące.  

Zdjęcie autorstwa Kir Tuben

Jill i Daniel udali się na lokalny rynek, aby kupić kwiaty na uroczystość. „Podczas gdy ja dekorowałam 'ołtarz', Daniel zrobił mi mały bukiecik na ceremonię” – mówi Jill o swoim filigranowym bukieciku z lilią i baby’s breath. „On jest taki troskliwy”. 

fot. Kir Tuben

Aby rozpocząć ceremonię, para zalogowała się na Zoom, aby zostać poślubioną przez sędziego w sądzie w D.C.  

fot. Kir Tuben fot. Kir Tuben

Aby zaakcentować miejsce ceremonii, Jill pozyskała rośliny doniczkowe ze swojego mieszkania, aby obramować „ołtarz”. Dodali również kolor na kilka dni przed zaślubinami: pomalowali salon na jasny niebieski kolor. (Mówiąc o nieoczekiwanym, ale oszałamiającym „coś niebieskiego!”).

Zdjęcie Kir Tuben

W ostatniej chwili, Jill i Daniel zdecydowali się napisać własne przysięgi. „Oboje napisaliśmy je w osobnych pokojach rano w dniu ceremonii” – mówi Jill. 

Fot. Kir Tuben

Nie jesteśmy zbyt wybredni, chcieliśmy, aby ta chwila skupiła się w całości wokół nas.

Fot. Kir Tuben

„Nie jesteśmy zbyt wybredni; chcieliśmy, aby ta chwila czuła się tak, jakby skupiała się całkowicie wokół nas” – mówi Jill o kameralnej ceremonii. 

Fot. Kir Tuben Fot. Kir Tuben

Oboje płakaliśmy i śmialiśmy się. Mieliśmy tak wiele emocji. To było zarówno zabawne, jak i surrealistyczne, brać ślub w Zoomie.

Fot. Kir Tuben

„Oboje płakaliśmy i śmialiśmy się” – mówi Jill. „Mieliśmy tak wiele emocji. To było zarówno zabawne, jak i surrealistyczne, aby wziąć ślub przez Zoom”. 

Photo by Kir Tuben Photo by Kir Tuben

Pies pary, Zoey, również się pojawił. W rzeczywistości, Zoey była integralną częścią planu Daniela, aby się oświadczyć w poprzednim roku. Ponieważ para zabrała Zoey na wędrówkę jako ich drugą randkę, nalegał, aby on i Jill zabrali Zoey na tę samą wędrówkę lata później, kiedy on, w tajemnicy, miał pierścionek w ręku. Kiedy dotarli do tej samej polany, na której zatrzymali się na pierwotnej randce, Daniel zadał pytanie. „Po prostu zaczęłam krzyczeć 'tak!' i całkowicie zepsułam mu przemowę,” wspomina Jill.

Kir Tuben Photo by Kir Tuben Photo by Kir Tuben Photo by Kir Tuben

„Chcieliśmy, żeby to było autentyczne, romantyczne i proste,”